Napisane:  środa, 1 lutego 2023, 09:37 przez: Przemysław Lewandowski

Koniec gry w Pucharze Niemiec

VfL odpada z Pucharu DFB po przegranej z zespołem Union Berlin wynikiem 2:1.

Wilki zostały wyeliminowane w 1/8 finału Pucharu Niemiec. Na stadionie zeszłorocznych półfinalistów, 1. FC Union Berlin, podopieczni Kovaca przegrali rezultatem 1:2 (1:1). Po szybko zdobytych bramkach Lucy Waldschmidta dla VfL (5 minuta) i Robina Knoche'a dla gospodarzy (12 minuta), ostatniego i zwycięskiego gola dla Unionu odnotował Kevin Behrens (79 minuta).

Zielono-Biali zagrają ponownie już w najbliższą niedzielę, 5 lutego, z obecnym liderem ligi - zespołem FC Bayern Monachium. Mecz na Volkswagen Arena rozpocznie się o godzinie 17:30.

Zmiany w składach:

W porównaniu do ostatniego ligowego meczu w Bremie, w wyjściowej jedenastce VfL pojawiło się aż pięć nowych twarzy. Pavao Pervan wszedł w miejsce przeziębionego Koena Casteelsa, a Maxence Lacroix, Josuha Guilavogui, Omar Marmoush i Waldschmidt zastąpili kwartet złożony z Sebastiaana Bornauwa, Patricka Wimmera, Jonasa Winda (wszyscy trafili do rezerwy) oraz Jakuba Kamińskiego (nie znalazł się w składzie). Nowy nabytek klubu, Nicolas Cozza, po raz pierwszy zajął miejsce na ławce Wilków. Union, w stosunku do ostatniego derbowego meczu z Herthą, dokonał czterech zmian: oprócz Josipa Juranovica (debiut w pierwszym składzie), wystartowali także Niko Gießelmann, Paul Seguin i Jordan Siebatcheu. Spotkania od pierwszego gwizdka tym razem nie rozpoczęli Christopher Trimmel, Kevin Behrens, Wolf Jerome Roussillon (na ławce rezerwowych) oraz Andras Schäfer (nie znalazł się w składzie).

Przebieg meczu:

Przy niekomfortowej, bo zimnej, burzowej i deszczowej pogodzie, która zapowiadała prawdziwą walkę na wyniszczenie, trener Niko Kovac wystawił swoją jedenastkę z Guilavogui w centrum linii defensywy, grając na trzech środkowych obrońców - podobnie zresztą jak berlińczycy. Ofensywne zagrożenie stanowił duet napastników Marmoush/Waldschmidt. Obu przeciwnikom zajęło zaledwie dwanaście minut do zdobycia dwóch pierwszych bramek. Najpierw w 5 minucie do siatki trafił Waldschmidt, którego ostatnio rzadko brano pod uwagę, a następnie podobnej sztuki dokonał były Wilk, Knoche, który po rzucie rożnym zdobył dla swojej drużyny wyrównanie (12 minuta). W rezultacie rozwinęła się bardzo wyrównana gra, w której obie drużyny dawały z siebie wszystko. Okazji do zdobycia gola było jednak niewiele. Drużyna Kovaca potrzebowała szczęścia tylko raz, gdy piłka po strzale głową w wykonaniu Siebatcheu trafiła w poprzeczkę (27 minuta). W odpowiedzi, 10 minut później, Otavio posłał piłkę wprost w ramiona Rönnowa.

Zobacz także  Potwierdzono znośne przyjazne

Drugą połowę lepiej rozpoczęli gospodarze, szybko wyprowadzając strzały, jednak zabrakło im precyzji (46. Gießelmann, 50. Becker, 52. Khedira). Wilki z czasem przejęły inicjatywę, tworząc więcej zagrożenia w polu karnym Unionu. Pierwszym zawodnikiem gości, który przetestował umiejętności Rönnowa, był Ridle Baku, jednak bramkarz zdołał wyjść z opresji (68 minuta). W końcowej fazie Kovac zdecydował się wprowadzić nowe siły ofensywne, z Wimmerem i Windem na czele. Szczęście jednak finalnie uśmiechnęło się do piłkarzy Unionu, którzy wykonali najpiękniejszy atak meczu, zakończony trafieniem Behrensa (79 minuta). Choć Gießelmann z Berlina zdążył jeszcze zarobić czerwoną kartkę (88 minuta), osłabieni gospodarze zdołali utrzymać prowadzenie. Wartą odnotowania jest ostatnia i bardzo ciekawa akcja w wykonaniu rezerwowego Roussillona. W doliczonym czasie gry, gdy cała drużyna Wilków - łącznie z bramkarzem - rzuciła się do ataku, Francuz wyszedł w kontrataku praktycznie na pustą bramkę. Jednak niezwykle szybki Micky van de Ven w ostatniej chwili zdołał dobiec na czas i zastąpić golkipera, blokując ostatni strzał spotkania.

Bramki:

0:1 Waldschmidt (5.): Tak! Jak malowana, oto szybko zdobyta bramka Wilków! Po dobrym podaniu Gerhardta, w sytuacji sam na sam z Rönnowem, na granicy spalonego, znajduje się Luca Waldschmidt. Napastnik zachowuje chłodną głowę i wbija piłkę do siatki. Słusznie zabrakło gwizdka, ponieważ na linii znalazł się obrońca Janik Haberer.

1:1 Knoche (12.): Natychmiastowe wyrównanie! Punktem wyjścia jest rzut rożny, który jest wykonywany na krótko. Juranovic dośrodkowuje na dalszy słupek, gdzie na czystej pozycji czeka Robin Knoche. Były zawodnik Wolfsburga nie ma większych problemów z pokonaniem Pervana bezpośrednim strzałem z bardzo bliskiej odległości. Niepotrzebna strata!

Zobacz także  Waldschmidt, aby zostać w Köln

2:1 K. Behrens (79.): Czy to ostateczny cios? Khedira wybiega na prawym skrzydle, delikatnie dośrodkowując na dalszy słupek, gdzie Becker podaje piłkę głową do Behrensa, który nie marnuje doskonałej okazji.

Reakcje trenerów:

Niko Kovac: "To była prawdziwa walka o Puchar, tak jak sobie to wyobrażaliśmy. Obie drużyny podczas tej walki dały z siebie wszystko, a mecz nie stracił przez to na jakości. Kiedyś nie zwracaliśmy na takie rzeczy uwagi. Muszę jednak pochwalić mój zespół."

Urs Fischer: "Wejście do gry trochę nam zajęło, szybko zaczęliśmy przegrywać 0:1. W tym momencie niezwykle ważne było to, że potrafiliśmy równie szybko wyrównać. W drugiej połowie zespół próbował znaleźć rozwiązanie, będąc przy piłce. Zachowywał spokój, co mi się bardzo podobało. Na koniec zadaliśmy ostateczny cios. Może byliśmy odrobinę za bardzo chciwi. Mój zespół naprawdę zasłużył na to zwycięstwo, jestem niesamowicie dumny."

Składy i statystyki:

1. FC Union Berlin: Rönnow – Doekhi, Knoche, Diogo Leite – Juranovic, R. Khedira, Gießelmann, Seguin, Haberer (63. Laidouni)– Becker (83. Leweling, 90. Roussillon),  Siebatcheu (63. K. Behrens)

Ławka rezerwowych: Grill (BR), Baumgartl, Trimmel, Pantovic, Michel

VfL Wolfsburg: Pervan – Baku, Lacroix, Guilavogui, van de Ven, Otavio –Arnold, Gerhardt (66. F. Nmecha), Svanberg (83. Paredes) – Marmoush (75. Wind), Waldschmidt (75. Wimmer)

Ławka rezerwowych: Klinger (BR), Fischer, Bornauw, Cozza, Franjic

Bramki: 0:1 Waldschmidt (5.), 1:1 Knoche (12.), 2:1 K. Behrens (79.)

Żółte kartki: R. Khedira / Svanberg, van de Ven, F. Nmecha

Szczególne wydarzenie: druga żółta kartka i w efekcie czerwona dla Gießelmanna (88.)

Sędzia: Sascha Stegemann (z Niederkassel)

Publiczność: 22.012 widzów na Stadion an der Alten Försterei (wyprzedany)

Źródło: vfl-wolfsburg.de

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Sprawdź także:

linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram