Napisane:  czwartek, 20 października 2022, 07:21 przez: Przemysław Lewandowski

Czas na Europę

Kobiecy zespół VfL zmierzy się z zespołem SKN St. Pölten - startuje Liga Mistrzyń UEFA.

VfL Wolfsburg wchodzi do europejskich rozgrywek później niż kiedykolwiek, licząc od debiutanckiego sezonu 2012/2013. Dzisiaj, 20 października (rozpoczęcie o 18:45), mistrzynie Niemiec powitają zespół z Austrii na stadionie AOK. W pojedynku Wilczyc - tak nazywane są również mistrzynie Austrii (które zakwalifikowały się do fazy grupowej Ligi Mistrzyń po raz pierwszy) - sytuacja jest stosunkowo jasna: każdy wynik, który nie przyniesie VfL zwycięstwa, będzie postrzegany jako duża niespodzianka.

Stolica Dolnej Austrii od 2015 roku jest również stolicą kraju w piłce nożnej kobiet: SKN St. Pölten (do 2016 roku pod nazwą FSK St. Pölten) od tego czasu zdobył siedem tytułów z rzędu i tym samym zastąpił byłego mistrza SV Neulengbach jako dominujący zespół kobiet w Bundeslidze. W sukces zespołu zaangażowanych jest kilka rodzimych zawodniczek - zarówno w zespole trenerskim, z byłą trenerką Bundesligi Tanją Schulte, jak i w składzie piłkarek. Była Wilczyca Rita Schumacher gra obecnie w brawach Wilczyc z Austrii. Bramkarki Carina Schlueter i Luisa Palmen, a także Anna Johanning z Dolnej Saksonii, również znajdują się w składzie klubu z alpejskiej republiki. Brazylijka Celia Liese Brancao-Ribeiro, która przyjechała do Austrii w 2004 roku i posiada również doświadczenie w Lidze Mistrzyń jako zawodniczka, jest trenerką od 2021 roku.

Ostatni mecz Ligi Mistrzyń na AOK Stadium miał miejsce jakieś dziesięć miesięcy temu, ale wciąż jest ciepło wspominany i ma swoje miejsce w Zielono-Białej historii. Dokładnie w dniu 16 grudnia 2021 roku, Wilczyce pokonały zespół Chelsea wynikiem 4:0 i opuściły grupę z najwyższej pozycji. Kolejne mecze domowe (ćwierćfinał i półfinał) odbyły się już na Volkswagen Arena. Pod koniec kwietnia 22 057 widzów świętowało wówczas wygraną 2:0 z FC Barceloną. Niczego to nie zmieniło w podejściu Zielono-Białych, ale mecz ustanowił nowe standardy, z rekordową frekwencją. Teraz rozpoczyna się podróż do Europy, która zakończy się w czerwcu 2023 roku w Eindhoven, gdzie odbędzie się finał. W przeciwieństwie do zeszłego roku, kiedy pierwszy mecz wyjazdowy odbywał się z Chelsea, obecnie dobra pozycja startowa Wilczyc jest o wiele wyraźniejsza: zespół VfL wciąż pozostaje bez porażki zarówno w lidze, jak i Pucharze Niemiec, co czyni drużynę zdecydowanym faworytem.

Zobacz także  Pascal Formann, aby pozostać wilkiem

Jak zwykle przy rozgrywkach międzynarodowych, oficjalny trening odbył się na miejscu - czyli na stadionie AOK (wczoraj). Trener Tommy Stroot poprosił swoje podopieczne o godzinną sesję na boisku. Następnie odbyła się konferencja prasowa. Stroot mówił o…

...sytuacji kadrowej: "Felicitas Rauch ponownie uzyskała wynik negatywny (koronawirus), więc nie pojawi się w składzie. Będziemy ją wdrażać ostrożnie - również z myślą o weekendzie. Katarzyny Kiedrzynek wciąż nie ma. Marina Hegering ponownie trenowała dziś z grupą, ale na udział w meczu jest jeszcze trochę za wcześnie. Obecnie przechodzi przez dostosowany do własnych potrzeb trening zespołowy. To dla niej wielki krok, z czego bardzo się cieszymy. Poza tym wszystkie dziewczyny są dostępne i weźmiemy je do składu."

...przeciwniczkach: "Dla mnie St. Pölten to starzy znajomi - zagrałem przeciwko nim z Twente w Lidze Mistrzyn, a następnie awansowaliśmy do kolejnej rundy. Rozpoznaję wiele nazwisk, które wciąż tam pracują - a to wiele mówi o St. Pölten. Przez lata pozostali bardzo stabilni i wciąż tworzą młode talenty. Są też takie zawodniczki jak Jasmin Eder, które odnajdują drogę powrotną. To zespół z międzynarodowym doświadczeniem, który musiał przejść przez trudny etap kwalifikacji. I zrobili to dobrze."

...oczekiwaniach względem meczu: "St. Pölten przyjrzy nam się bardzo szczegółowo ale co dokładnie nas czeka, jest trudne do przewidzenia. Widzę, że coś się ogólnie zmieniło. W ubiegłym roku wiele drużyn zachowywało się względem nas odważnie, chciały skorzystać z naszego przewrotu. Teraz zespoły bardziej się do nas dostosowują i odchodzą od własnej gry. Te okoliczności skutkują nieprzewidywalnymi rozgrywkami. Jest to dla nas nowa sytuacja, ale taka, która sprawia, że ​​jeszcze bardziej skupiamy się na własnych cechach. Jesteśmy więc przygotowani na wiele rzeczy, ale pozostajemy również elastyczni, jeśli sprawy potoczą się inaczej niż się tego spodziewamy."

Źródło: vfl-wolfsburg.de

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Sprawdź także:

linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram