Napisane:  piątek, 17 lutego 2023, 21:22 przez: Przemysław Lewandowski

Kovac: "Chcemy mierzyć się z najlepszymi"

Niko Kovac przed ważnym pojedynkiem z RB Leipzig.

Po ostatnich czterech meczach bez wygranej, Wilki z pewnością nie będą miały jutro łatwego zadania. W sobotę, 18 lutego (rozpoczęcie o 15:30), VfL zmierzy się z zespołem RB Leipzig, który zamierza wrócić na dobrą drogę, po ostatniej porażce z Unionem Berlin. Mimo to na dzisiejszej konferencji prasowej trener VfL był przekonany, że pod warunkiem odpowiedniej skuteczności, jego drużyna będzie w stanie zdobyć punkty w meczu z Bykami. Szkoleniowiec mówił m.in. o...

…podejściu VfL do meczu: "Ważne jest, aby postarać się ułożyć kształt jutrzejszego meczu, który nie będzie łatwy, z kolejnym bardzo silnym przeciwnikiem. Musimy dopilnować, żeby zamienić przyzwoite mecze - z wyjątkiem pierwszej połowy w Schalke - w coś, co się kalkuluje. Jeśli chce się awansować, trzeba wygrać mecz. Powinno się wygrywać nawet, jeśli zamiarem jest pozostanie w tym miejscu, w którym jest się obecnie, ponieważ inni od tyłu stale naciskają. Będzie to kolejne trudne zadanie przed własną publicznością, podobnie jak było to z Bayernem Monachium. Musimy być bardziej skuteczni, tak jak w pierwszych dwóch meczach po przerwie międzynarodowej. Potrzebujemy takich momentów. Jeśli tylko pojawi się szansa na zdobycie gola, trzeba ją wykorzystać. To otworzy grę w kierunku, w którym można będzie odnieść sukces."

…przyczynach rozczarowującego meczu z Schalke: "Mecz z Bayernem Monachium był wymagający nie tylko pod kątem wysiłku fizycznego, ale także psychicznego. Zespołom, które grają przeciwko Bayernowi naprawdę dobrze, a może nawet wygrywają, rzadko kiedy w przeszłości udawało się powtórzyć taki występ kilka dni później. Taki przypadek to fenomen. W poprzednich spotkaniach przekraczaliśmy nasze granice wydajności, wkładaliśmy w nie dużo wysiłku, a nie zawsze byliśmy za to nagradzani. Mówiłem wcześniej, że nie będzie łatwo przeciwko takiej drużynie jak Schalke, która jest przyparta do ściany. Na pewno nie jesteśmy na tyle silnym zespołem, żeby pojechać do Gelsenkirchen i z miejsca sobie poradzić. Mimo wszystko powinniśmy byli wygrać ten mecz - mieliśmy rzut karny i dwie świetne okazje. Nie byliśmy zadowoleni z naszej gry."

...znaczeniu najbliższych kilku tygodni wobec celu jakim są rozgrywki europejskie: "Myślę, że jest jeszcze na to za wcześnie. Oczywiście gramy z naszymi bezpośrednimi rywalami. Chcemy mieć pewność, że utrzymamy się w tym miejscu. Nie sądzę jednak, żeby w następnych pięciu meczach miało to decydujące znaczenie, sezon jest jeszcze na to za długi. Mimo to musimy zdobywać punkty, aby móc się kwalifikować."

…zbliżającym się zawieszeniu czterech jego zawodników za żółte kartki: "Zawodnik nie może grać z zaciągniętym hamulcem ręcznym. Przerwy są częścią Bundesligi. Sytuację określiłbym jako trudniejszą dopiero wtedy, gdyby dany piłkarz zmuszony był pauzować trzy razy, ponieważ uzbierał 15 żółtych kartek. Uprawiamy jednak sport, w którym występuje kontakt fizyczny, faule i w efekcie kartki. Jeśli zabraknie kogoś w przyszłym tygodniu, zagra ktoś inny. Mamy wystarczająco dużo dobrych graczy."

…powrocie Christophera Nkunku do składu RB: "Zobaczymy, czy po tak długim czasie Nkunku będzie mógł jutro ponownie wystartować. Chcemy mierzyć się z najlepszymi - a Lipsk ma ich wielu. Nawet jeśli jednym z nich będzie jutro Nkunku, nadal zamierzamy spróbować zdobyć punkty."

...antidotum na mocne strony RB: "Lipsk pod wodzą Marco Rose'a gra bardzo dobrze. Mimo dobrego występu, ostatni mecz przegrali bardzo, bardzo niefortunnie. RB Lipsk niewątpliwie ma swoje mocne strony w grze przejściowej, na co nie możemy pozwolić, i co musimy wyeliminować. Nie wolno nam niepotrzebnie tracić posiadania piłki i w efekcie za nią gonić. Kiedy mamy piłkę, musimy zachowywać się tak, jak robiliśmy to wcześniej: z pewnością siebie, przekonaniem, jednością i prostolinijnością, która nas wyróżnia. Na koniec pozostaje wykorzystać szanse, które - mam nadzieję - się pojawią."

…sytuacji kadrowej: "Micky van de Ven czuje się już dobrze. Pod kątem fizycznym wszyscy są zdrowi. Mamy jednak dwóch lekko chorych zawodników: Kevina Paredesa nie będzie, a Kubie Kamińskiemu się przyglądamy, ale raczej też go zabraknie."

Źródło: vfl-wolfsburg.de

Zobacz także  Pascal Formann, aby pozostać wilkiem

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Sprawdź także:

linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram