Napisane:  sobota, 6 sierpnia 2022, 20:47 przez: Przemysław Lewandowski

Pierwszy mecz sezonu zakończony remisem

W meczu otwarcia nowego sezonu Bundesligi VfL Wolfsburg zremisował dzisiaj wynikiem 2:2 z drużyną Werder Brema.

Podopieczni Niko Kovaca objęli szybkie prowadzenie już w 11 minucie, gdy Lukas Nmecha zdobył pierwszą bramkę meczu. Jednak dwa błyskawiczne gole w 21 i 23 minucie autorstwa Niklasa Füllkruga oraz Leonarda Bittencourta dały Bremie zasłużone prowadzenie w pierwszej połowie spotkania. Druga połowa przyniosła zmianę wyniku: wchodzący z ławki rezerwowych Josuha Guilavogui zaliczył niezwykle ważne, wyrównujące trafienie w 84 minucie, dzięki czemu Wilki zdołały uratować punkt. Pomimo przewagi w posiadaniu piłki, gospodarze mieli widoczne problemy z wrzuceniem drugiego biegu.

Niko Kovac dokonał małych korekt w pierwszym składzie zespołu. Maximilian Arnold, początkowo niepewny swojego występu z powodu urazu, grał od samego początku, podobnie zresztą jak Josip Brekalo. Natomiast Luca Waldschmidt i Jonas Wind rozpoczęli spotkanie z ławki rezerwowych. Z kolei trener Werderu, Ole Werner, zdecydował się na dwie ważniejsze zmiany w stosunku do wygranego 2:1 meczu z Energie Cottbus: Anthony Jung i Jens Stage zastąpili Lee Buchanana i Romano Schmida w wyjściowej jedenastce.

Krótki opis ważniejszych wydarzeń:

Drużyna gości rozpoczęła grę niezwykle odważnie, tworząc sobie kilka groźniejszych okazji do zdobycia bramki. Jednak to piłkarze VfL otwierają wynik spotkania, wieńcząc swoją pierwszą udaną akcję golem na 1:0. Chwilę później doszło do drugiej dobrej sytuacji dla Wolfsburga, gdy świetnym dośrodkowaniem popisał się Omar Marmoush, jednak dobitka nie trafiła w światło bramki. Goście odpowiedzieli niezwykle szybko i skutecznie: Füllkrug oraz Bittencourt, w przeciągu zaledwie 3 minut, dwukrotnie nie dają szans Casteelsowi, karząc tym samym niezbyt ostrożną linię obrony gospodarzy. Drużyna Wilków wyglądała na porażonych tym obrotem spraw, całkowicie tracąc koncentrację i mając szczęście, że Füllkrug oraz Bittencourt nie skorzystali z dwóch kolejnych sytuacji w 36 oraz 37 minucie meczu. Po pełnych wrażeń 45 minutach, prowadzenie gości można było uznać za w pełni zasłużone.

Zobacz także  Nowe koszule zielonych i białych

Z początkiem drugiej połowy zespół Kovaca zdołał się otrząsnąć i przejąć inicjatywę, jednak nie stworzył sobie żadnej poważniejszej okazji do zdobycia bramki. Pomimo przewagi w posiadaniu piłki, grę VfL charakteryzowało wiele nieporozumień, podczas gdy Werder raz po raz próbował wykonać decydujący kontratak. Po zastosowaniu podwójnej zmiany w linii ofensywy (pojawili się Waldschmidt oraz Kamiński), zespół Wolfsburga nabrał świeżości i zdecydowanie przyspieszył grę. Polski zawodnik swój pierwszy kontakt z piłką prawie zamienił na gola. Po świetnym podaniu Arnolda, Kamiński znalazł się w doskonałej pozycji, jednak wychodzący mu naprzeciw bramkarz Jiri Pavlenka zdołał zablokować uderzenie. Druga próba Kamińskiego z dystansu przeleciała wysoko ponad bramką. Wilki długo nie były w stanie wykrzesać z siebie kolejnych sytuacji, jednak z nadejściem 84 minuty meczu stadion Volkswagen Arena wybuchł okrzykiem radości. Powracający Guilavogui, który wszedł na boisko z początkiem drugiej połowy z ławki rezerwowych, dał gospodarzom wyrównanie. Do ostatniej minuty drużyna Bremy wciąż stwarzała sobie okazje. Najbliżej odmienienia losu spotkania był Ducksch, gdy jego strzał o włos minął lewy słupek bramki w 89 minucie. Finalnie spotkanie zakończyło się remisem a obie drużyny podzieliły się punktami.

Bramki:

1-0 L. Nmecha (11'): Brema przejmuje inicjatywę na początku spotkania, jednak to Wilki trafiają. Patrick Wimmer omija kilku obrońców i popisuje się świetnym podaniem za linię obrony, gdzie pojawia się dobrze ustawiony Nmecha. Reprezentant Niemiec w pięknym stylu przerzuca piłkę nad Jirim Pavlenką, zdobywając pierwszego gola dla VfL w tym sezonie.

1-1 Füllkrug (21'): Obrona zaspała, dając Füllkrugowi mnóstwo czasu na znalezienie sobie dobrej pozycji do oddania celnego strzału. Gdy Wilki zbliżały się do zdobycia drugiego gola, to właśnie napastnik z Bremy dał swojej drużynie wyrównanie, uderzając z lewej strony pola karnego w daleki róg bramki.

Zobacz także  Potwierdzono znośne przyjazne

1-2 Bittencourt (23'): Defensywa Wolfsburga po raz kolejny daje przeciwnikom mnóstwo czasu i miejsca na boisku do skonstruowania kolejnej akcji. Nie spiesząc się, Marvin Ducksch szuka wzrokiem kolegów i po dośrodkowaniu z lewej strony pola, piłka znajduje niekrytego Bittencourta. Jego dobrze wycelowany strzał głową w lewą stronę bramki daje Werderowi prowadzenie.

2-2 Guilavogui (84'): Niespodziewany bohater gospodarzy - Josh Guilavogui, wyrównuje przed końcem spotkania. Nmecha wykonuje rzut rożny z lewej strony, piłka odbija się od jednego z zawodników w polu karnym i ląduje u stóp francuskiego rezerwowego, który znajduje się w tym momencie przy prawym słupku. Piłkarz posyła piłkę mocno po ziemi, w lewy róg bramki, pokonując bramkarza Werdera Bremy.

Skład VfL Wolfsburg: Casteels - Baku (75‘ Kruse), Bornauw, Lacroix, van de Ven – Svanberg (46’ Guilavogui), Arnold – Wimmer (67‘ Waldschmidt), Marmoush (67’ Kamiński), Brekalo (56’ Wind) – L. Nmecha

Ławka rezerwowych: Pervan (BR), Franjic, Otavio, Vranckx

Skład SV Werder Bremen: Pavlenka – Pieper, Veljkovic, Friedl – Groß, Jung (69‘ Buchanan), Weiser (75‘ Agu), Bittencourt (75’ Rapp), Stage – Ducksch, Füllkrug (79’ Burke)

Ławka rezerwowych: Zetterer (BR), Stark, Schmidt, Gruev, Woltemade

Bramki: 1-0 L. Nmecha (11’), 1-1 Füllkrug (21’), 1-2 Bittencourt (23’), 2-2 Guilavogui (84’)

Żółte kartki: van de Ven, L. Nmecha / Weiser, Pieper

Sędzia: Sascha Stegemann

Mecz na Volkswagen Arena śledziło 28,015 widzów.

Źródło: vfl-wolfsburg.de

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Sprawdź także:

linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram